niedziela, 19 maja 2013

Przyjaźń damsko-męska.

Czy istnieje przyjaźń damsko-męska?

To pytanie nurtuje ludzkość od wieków. Oskar Wilde twierdził, że między mężczyzną a kobietą przyjaźń nie jest możliwa. Namiętność, wrogość, uwielbienie, miłość - tak, lecz nie przyjaźń. W podobnym tonie wypowiadał się Molier, który twierdzi, że przyjaźń ta jest preludium miłości. Przyznać trzeba, że punkt widzenia mężczyzn tej kwestii wydaje się być nieco sceptyczny, bo przecież ileż z nas, kobiet, obraca się w towarzystwie mężczyzn. 


Kolegowanie się - owszem, ale PRZYJAŹŃ, czyli zwierzanie się, pocieszanie, szukanie oparcia w drugiej osobie to co innego od posiadania zwykłego kumpla. Nie oszukujmy się, na pewno każdy kto przyjaźni się naprawdę z osobą płci przeciwnej chodź raz pomyślał o tym, co by było, gdyby byli razem. Może nie było mowy, żeby to przenieść na realia, ale takie myśli zawsze przemykają przez głowę. Przytulanie przyjaciela, całowanie, chociażby tylko na powitanie, czy pożegnanie w policzek nie zawsze prowadzi do zakochania się, to zależy od nastawienia do sprawy, ale często pojawia się większe uczucie i chęć większego zbliżenia się do drugiej osoby.
CZYLI - przyjaźń damsko-męska istnieje, jednak tylko wtedy, kiedy żadna ze stron tej drugiej osoby nie pociąga. 
Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, a mianowicie, według mnie miłość budowana na przyjaźni, czyli bycie z kimś z kim się wcześniej przyjaźniło jest lepsze od flirtowania ze sobą od razu, bardziej fascynujące. Ja wolałabym być z kimś, kto nie podrywał mnie od razu ( bo nie cierpię kolesi, którzy zarywają do każdej ) ale z osoba z która się przyjaźniłam i która po czasie coś więcej do mnie poczuła  tzn. czuła to wcześniej ale po czasie przekonała się że to miłość  Takie uczucie wg mnie jest szczersze.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz